- Zaproszenie do udziału w spotkaniach B2B z włoskimi firmami z branży technologii informatycznych i telekomunikacyjnych
- Anioły Biznesu – kluczowe wsparcie dla start-upów
- Za 150 dolarów nie kupi się reputacji
- Budżety BTL odporne na kryzys
„Jeśli chcemy, by ludzie wykonywali dla nas dobrze pracę, dajmy im dobrą pracę do wykonania."
Colin Douglas
Gorąco polecamy książkę P.K. McBride’a „Internet po pięćdziesiątce”. To znakomity podręcznik korzystania z najpopularniejszego obecnie medium przeznaczony dla seniorów. Czytelnicy znajdą w nim nie tylko podstawowe objaśnienia dotyczące funkcjonowania Internetu, ale także bogaty zestaw praktycznych porad, jak poruszać się po świecie wirtualnym.
Cukrownia Lublin
Na Lubelszczyźnie w II poł. XIX wieku, funkcjonowało 5 cukrowni; w powiecie hrubieszowskim "Poturzyn", janowskim "Zakrzówek", lubartowskim "Ludwików", puławskim "Opole Lubelskie" i tomaszowskim "Mircze". Ponieważ ciągle było miejsce i przestrzeń na kolejne plantacje, zatem powstała inicjatywa, by uruchomić taki zakład w Lublinie. Zadecydowała tym min. bliskość obszarów gdzie już rozwijano uprawy buraków cukrowych -południowa cześć Lubelszczyzny, i zamojskie. Ważnym argumentem była też duża liczba majątków należących do ziemian, gwarantujących właściwe warunki uprawy (58 %) Dzięki położeniu cukrowni w pobliżu miasta, zakład miął zapewniony rynek zbytu, możliwości współpracy z innymi zakładami np. metalowymi, instytucjami finansowymi, a istniejące zaplecze usługowo- handlowe zapewniało pracownikom godziwe warunki życia.
Towarzystwo Udziałowe i budowa zakładu
Niebagatelna role w lokalizacji zakładu odegrała Droga Żelazna Nadwiślańska, jak nazywano kolej z Warszawy do Kowla, jaka w 1877 roku dotarła do Lublina. Cukrownię ulokowano w pobliżu stacji tej kolei, co ułatwiało dostawy surowca, opału i innych materiałów niezbędnych do normalnej pracy zakładu. Kolejnym ważnym czynnikiem była rzeka, dostarczająca stosowne ilości wody do procesów produkcyjnych.
13 kwietnia 1894 roku zostało założone Towarzystwo Udziałowe Cukrowni "Lublin" Głównymi inicjatorami przedsięwzięcia byli Władysław Graf - właściciel majątku Tatary, Edwarda Krausse-prezes Kasy Pożyczkowej Lubelskich Przemysłowców i Teofil Ciświcki - miejscowy adwokat.
W jego skład weszli znani lubelscy przemysłowcy min. August Vetter, Bohdan Broniewski.
Kapitał zakładowy wynosił początkowo 600 tys. rubli w srebrze. Wiosną 1894 roku rozpoczęto prace, kierowali nimi inż. Ludwik Rossman, Tadeusz Jewniewicz i Bohdan Broniewski. Maszyn i wyposażenia dostarczały firmy krajowe, co było pewnym novum, bo zwykle przedsiębiorcy zamawiali większość wyposażenia za granicą. Były to min. "Orthwein", "Karasiński i spółka" Bauman i Witkowski "Borman i Szwede", August Repphan, "Fitzer iGamper" z Sosnowca, cześć maszyn powstała w lubelskich firmach- Plagego, Wolskiego i Moritza. Koszt budowy wyniósł wg.stanu z czerwca 1896 r. 624 708 rubli.
Wczesną jesienią 1895 roku oddano zakład do użytku.
Produkcja cukru
Proces produkcji wyglądał mniej więcej tak. Buraki z dowiezione konnymi wozami do fabryki, trafiały do kanału zwanego spławiakiem. Z niego duże koło o średnicy 6 metrów podnosiło i podawało do płuczki mechanicznej Repphana. Po oczyszczeniu z ziemi, podnośnik przemieszczał je na wagę, a z wagi do dwu krajalnic. Z krajalnic, buraki w postaci wiórków, wędrowały taśmociągiem do baterii dyfuzyjnej 14 naczyniowej Roberta. W tej baterii zachodziła najważniejsza część procesu- wysoka temperatura i woda wymywały sok buraczany, a wysłodki zabierał ślimak. Sok oczyszczano za pomocą wapna, a potem poddawano go saturacji, czyli odwapnieniu dwutlenkiem węgla, zasysanym z pieca spalającego kamień wapienny. Osad wytrącano w błotniarkach Krooga,i filtrach systemu Proksza. Zabarwienie soku, zmieniano po przepuszczeniu go przez węgiel kostny. Czysty sok podawano zagęszczeniu w wyparkach. Sok filtrowano jeszcze kilka razy, przepuszczając go przez węgiel kostny. Tak powstała cukrzyca poddawana była dalszej krystalizacji w próżniowych mieszarkach Hucha. Melas czyli płynne resztki cukru oddzielano w stacji wirówek Westona. Gorący cukier ostatecznie chłodzono i suszono w rynnach Kreisa, po czym ważono i pakowano w postaci głów cukrowych.
Rozbudowa i elektryfikacja
Zakład posiadał 5 kotłów parowych opalanych węglem kamiennym, torfem i węglem drzewnym, od początku funkcjonowało w cukrowni oświetlenie elektryczne firmy Allgemeine Elektrizitat Gesellschaft z Berlina, zasilane maszyna o sile 225 amper. Wkrótce nadwyżki mocy były przesyłane do prywatnych domów w pobliżu fabryki. Były to zarazem jedne z pierwszych domów oświetlonych energia elektryczna w Lublinie. W 1900 uruchomiono kostkownię, wyposażoną w dodatkowe klarownice i wirówki oraz maszynę o mocy 80 koni mechanicznych. Dzięki temu wzrósł asortyment
wyrobów, a zbyt na galanterię min. cukier w kostkach zapewniał chłonny rynek rosyjski.
Aby sprostać zamówieniom i dynamicznie rozwijającemu się rynkowi, powiększono zakład o wydział rafinerii, który uruchomiono w grudniu 1910 r.
Dzięki temu cukrownia produkowała; mączkę żółta i krystaliczna, cukier rafinowany- rafinadę w kostkach prasowanych, rafinadzie lanej Dixa i rafinadzie w głowach. Cukier trafiał głownie na rynki rosyjskie, zagraniczne i samego Królestwa. Wyposażenie zakładu stawiało go w rzędzie najnowocześniejszych cukrowni w Królestwie.
W momencie uruchomienia cukrownia przerabiała 5000 kwintali, w 1913 roku już około 6171 kwintali buraków na dobę. Praca trwała 12 godzin prze 24 godziny na dobę Cukrownia przynosiła spore zyski , które przeznaczano na inwestycje ale również na działalność społeczna - m. in wsparcie Towarzystwa Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, Lubelskiego Towarzystwo Dobroczynności, Szkoły Handlowej, koloni letnich oraz wielu innych akcji charytatywnych.
Agencja Reklamy LabSQL.pl










